Sezon na kleszcze a nasze zdrowie
W parkach, lasach, na naszych podwórkach coraz częściej pojawiają się już kleszcze, a wraz z nimi realne zagrożenie boreliozą czy kleszczowym zapaleniem mózgu. Jedno małe ugryzienie i możliwe poważne konsekwencje zdrowotne. Jak reagować, w jaki sposób się leczyć? Zapraszamy do lektury wywiadu z lek. med. Edytą Jezierską, kierownikiem Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego w naszym szpitalu.
A.K.: Pani Doktor, wiele osób zaraz po ugryzieniu przez kleszcza chce go badać, aby sprawdzić czy nie był zakażony. To potrzebne działanie?
lek. med. Edyta Jezierska: Nie badamy kleszcza, chyba że w celach naukowych. Jeżeli zauważymy kleszcza i potrafimy sami go usunąć, to zróbmy to jak najszybciej. Można zaopatrzyć się w aptece w specjalne przyrządy do tego służące, możemy użyć też pęsety, którą zazwyczaj mamy w domu. Jeżeli nie potrafimy sami tego zrobić, wówczas można się zgłosić do Poradni Rejonowej, gdzie w gabinecie zabiegowym ktoś pomoże usunąć kleszcza.
A.K.: Nie po każdym ugryzieniu przez kleszcza musimy się obawiać zakażenia boreliozą. Jednak dobrze wiedzieć jaki jest charakterystyczny objaw tej choroby?
Lek. med. E. Jezierska: Rumień jest jednoznacznym rozpoznaniem boreliozy. Kiedy widzimy, że jest rumień, zgłaszamy się jak najszybciej do lekarza celem rozpoczęcia leczenia. Nie każdy rumień jest rumieniem wędrującym i to już musi ocenić lekarz. W ogóle wszystkie objawy, które uważamy za nieprawidłowe, a łączymy z pogryzieniem kwalifikują się do kontaktu z lekarzem. Zwłaszcza, że ugryzienie przez kleszcza to nie tylko borelioza, to może być również KZM – kleszczowe zapalenie mózgu. Należy to skonsultować, zbadać się, ponieważ KZM może rozwijać się w postaci infekcji grypopodobnej.
A.K.: Czy po każdym ugryzieniu przez kleszcza powinniśmy wziąć antybiotyk?
Lek. med. E. Jezierska: Nie bierzemy profilaktycznie antybiotyku. Nie jest to postępowanie zalecane. Na naszym terenie tylko 30-40% kleszczy jest zakażonych. W związku z tym mamy aż 60-70%, że nie zaraziliśmy się od kleszcza. Nie każde ugryzienie przez kleszcza skutkuje zachorowaniem i dlatego też nie po każdym ugryzieniu konieczne jest branie leków. Tu wyznacznikiem zawsze będzie występowanie rumienia wędrującego. Jeżeli rumień się pojawi, lekarz zleca antybiotykoterapię. Ta trwa maksymalnie do 3 tygodni. Nie jest zalecane prowadzenie terapii przez miesiące i lata jak niektórzy robią. Jest to błąd w sztuce. Po zkaończonej antybiotykoterapii lekarz wyznacza czas i zakres badań kontrolnych.
A.K.: Dostępne są szczepienia na kleszczowe zapalenie mózgu. Warto się zaszczepić? To groźna choroba?
Lek. med. E. Jezierska: Oczywiście, że warto się zaszczepić na KZM. Kiedyś uważano, że rejonem endemicznym dla KZM jest północny-wschód. Po rozszerzeniu badań obszaru, okazało się, że infekcja KZM jest wykrywana na terenie całego kraju, a przechorowanie może doprowadzić do bardzo poważnych powikłań neurologicznych. Rozpoznawanie KZM umożliwił postęp w diagnostyce i łatwe do wykonania testy. Kiedyś, coś co traktowaliśmy jako zapalenie opon czy zapalenie mózgu, obecnie możemy zdefiniować jako odkleszczowe zapalenie mózgu ponieważ mamy badania serologiczne, które potwierdzają nam dane zakażenie. Co prawda leczenie jest objawowe, ale jeżeli wiemy co wywołuje chorobę, łatwiej jest prowadzić takiego pacjenta. Szczepienie jak najbardziej zapobiega zachorowaniu na KZM. Obecnie bada się i rozważa rzadsze podawanie szczepienia - czekamy na najnowsze zalecenia. To zachęta, zwłaszcza, że szczepienie nie jest refundowane. Myślę, że to spowoduje, że więcej osób o tym pomyśli, bo zasięg tej choroby jest większy niż nam się wydawało. Występuje nie tylko w Polsce, ale na całym świecie.
A.K.: Na co jeszcze powinniśmy być wyczuleni?
Przebieg infekcji wywołanej przez bakterię Borrelia burgdorferi może być różny – od bezobjawowego do neuroboreliozy, która nie leczona może być poważnym schorzeniem.
Neuroborelioza ma bardzo charakterystyczne objawy. Najczęściej jest to porażenie nerwów czaszkowych. Nieleczona prawidłowo może dać poważne następstwa. Podstawą leczenia jest prawidłowa diagnostyka. Skuteczne leczenie prowadzi do szybkiego ustępowania objawów chorobowych i w ciągu paru miesięcy pacjent wraca do pełnej sprawności. Należy jednak pamiętać, że to nie jest diagnostyka, którą pacjent może wykonać w POZ, tutaj konieczny jest pobyt w szpitalu. Leczenie trwa 3 tygodnie, jest stosowana antybiotykoterapia celowana, leki objawowe, przeciwzapalne i fizykoterapia.
