Każda kropla krwi może uratować życie, ale za bezpieczeństwem transfuzji stoi człowiek ze swoją wiedzą, doświadczeniem i olbrzymią odpowiedzialnością. Jak wygląda praca
w szpitalnym Banku Krwi, czym zajmuje się Pracownia Serologii Transfuzjologicznej, czym różnią się oba miejsca? Z jakimi wyzwaniami mierzy się system krwiolecznictwa
w Polsce? O to pytamy Renatę Krygier – kierownik szpitalnego Banku Krwi i Pracowni Serologicznej oraz członek Krajowej Rady do spraw Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa przy Narodowym Centrum Krwi.
 
A.K.: Czym jest Bank Krwi w szpitalu i czym się zajmuje Pracownia Serologiczna? To dwa różne miejsca, ale bardzo ściśle ze sobą powiązane….
 
Renata Krygier – Rola Banku Krwi jest kluczowa dla takiego dużego, wieloprofilowego szpitala jak nasz. Przede wszystkim, jego rola polega na zaopatrywaniu podmiotu leczniczego w krew
i jej składniki. Oczywiście to też odbieranie zamówień z oddziałów i zabezpieczanie jej do próby zgodności, którą właśnie wykonuje się w Pracowni Serologii Transfuzjologicznej. I to zasadnicza różnica między tymi dwoma miejscami. polega na tym, że Pracownia wykonuje stricte same badania, przygotowujące krew do bezpiecznej transfuzji, a Bank Krwi przygotowuje wstępny dobór tej krwi zgodnie z zamówieniem do tych później wykonywanych badań w Pracowni. Bank zabezpiecza, dobiera, a potem przekazuje wężyki, bo tak się u nas mówi potocznie, z których otrzymuje się próbki krwi dawcy, do wykonania próby zgodności między biorcą i dawcą, aby transfuzja była bezpieczna dla pacjenta. W Pracowni Serologii wykonuje się też inne badania grup krwi, badania przeglądowe na obecność przeciwciał
i prowadzi się diagnostykę konfliktu serologicznego matka-dziecko, a także badania w kierunku autoprzeciwciał, które nieraz występują u pacjentów. Jeśli trzeba poszerzyć diagnostykę
o badania specjalistyczne, wtedy próbki krwi pacjenta wysyłamy do Pracowni Konsultacyjnej
w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach. Tam jest ta krew badana przy szerokim panelu diagnostycznym i odpowiednio dobierana dla jego bezpieczeństwa, a następnie wraca do naszego Banku Krwi, gdzie jest wydawana na oddział dla tego konkretnego pacjenta. Bank Krwi to nie tylko krew, ale również jej składniki. Tutaj Bank Krwi zamawia np. osocze świeżo mrożone, które nieraz trzeba podać przy zaburzeniach krzepnięcia u pacjentów, przygotowuje je, bo z RCK otrzymujemy je w formie głęboko zamrożonej, poniżej – 25 stopni Celsjusza, takie osocze trzeba rozmrozić w temperaturze 37 stopni i wtedy jest już gotowe do użytku dla pacjenta. Wydajemy już gotowe na oddział. Również zamawiamy w Regionalnym Centrum płytki krwi dla pacjenta jeśli występuje małopłytkowość i należy podać pacjentowi taki preparat. Wszystko to jest na zamówienie lekarza, po wcześniejszym oznaczeniu grupy krwi, która jest niezbędna do zamówienia czegokolwiek. Jest to tak zwana grupa potwierdzona, wykonywana z dwóch ukłuć, w różnym czasie. Ona zabezpiecza pacjenta przed pomyłkami. Jako Bank Krwi musimy prowadzić dokumentację w postaci przychodów, rozchodów krwi dla oddziałów, wiążę się to z rozliczeniem z Narodowym Funduszem Zdrowia. Przygotowujemy również sprawozdanie roczne dla Regionalnego Centrum ze zużycia krwi. Nasz szpital zużywa dużo jednostek krwi. Jest to między 5 a 6 tys. rocznie więc jest to bardzo duża ilość. Pojedyncza jednostka krwi, którą otrzymujemy zazwyczaj z Centrum Krwiodawstwa to 250-280 ml krwi. To nasze główne zadanie.
 
Gdyby nie było Banku Krwi i tej Waszej działalności w Pracowni Serologii Transfuzjologicznej to szpital mógłby być sparaliżowany?
 
Renata Krygier – Zdecydowanie tak. 80% naszych oddziałów korzysta z Banku Krwi i Pracowni Serologicznej. Tutaj w lokalizacji na Bialskiej mamy oddziały zabiegowe. Personel Banku Krwi – diagności laboratoryjni i technicy analityki zabezpieczają okołooperacyjnie dla pacjentów krew
i jej składniki, bo każda operacja musi odbywać się przy zabezpieczeniu pacjenta. Jeśli np. po zabiegu wystąpi anemia to również pacjent też tą krew otrzymuje. Nie ma możliwości żeby zabiegi odbywały się bez zabezpieczenia w krew i inne jej składniki. Ciągłość pracy Banku musi być zachowana przez 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Także na te zachowawcze oddziały typu onkologia, interna, bardzo dużo krwi zużywają. Leczenie agresywnymi cytostatykami
w przypadku pacjentów onkologicznych również wymaga leczenia krwią i jej składnikami. Pracujemy także na rzecz pacjentów dziecięcych, neonatologii, szczególnie grupy wcześniaków, które poddawane są różnym procedurom ratującym życie. Często te maluszki muszą mieć krew przetaczaną i wtedy specjalnie przygotowaną krew sprowadza się dla nich sprowadza z Centrum w Katowicach. Krew trafia do nas, jest opracowywana w Pracowni Serologii żeby mogła być bezpiecznie podana tym dzieciom.
 
Jak przebiega proces pozyskiwania krwi i jej składników,  a później przekazywanie jej dla pacjentów?
 
Krew pozyskiwana jest oczywiście od Honorowych Krwiodawców. Podlegamy pod Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach i to oni organizują akcje oddawania krwi, zarówno na miejscu, w ekipach wyjazdowych, jak i w oddziałach terenowych. Tam krwiodawcy oddają krew, a następnie ta krew w centrum jest badana pod kątem wirusa żółtaczki typu B, wirusa żółtaczki typu C, wirusa HIV, a także krętka kiły. Nieraz krew jest badana na obecność wirusa cytomegalii, który jest powszechny w społeczeństwie, który generalnie dla zdrowego człowieka nie ma żadnego znaczenia, ale przy osobach po przeszczepach krwi jest to bardzo istotne, aby mogli tą krew otrzymać z cytomegalią wirusem ujemnym. Krew jest przechowywana w odpowiednich warunkach, z całodobowym monitoringiem temperatur. Osocze jest głęboko zamrażane, przechowywane w specjalnych mroźniach. Potem dociera do oddziałów terenowych i to w nich szpitale się zaopatrują. Nasz oddział terenowy mieści się na ul. Kopernika, z którego codziennie krew i jej składniki dociera do naszego szpitala. Cieszymy się, że te transporty są codziennie, gdyż dzięki temu na bieżąco uzupełniamy braki.
 
Jakie są najważniejsze procedury bezpieczeństwa przy przetoczeniu? Kto je przygotowuje?
 
Procedury tworzy Bank Krwi w oparciu o aktualne akty prawe wydane przez Ministra Zdrowia na potrzeby krwiolecznictwa w szpitalach. Bank Krwi szeroko współpracuje w tym zakresie
z transfuzjonistą szpitalnym, u nas to p. doktor Sabina Mówińska-Korbela. Razem opracowujemy procedury, które w największym stopniu zabezpieczają pacjenta przed zdarzeniami niepożądanymi. I zabezpieczają skutecznie, bo mamy tych zdarzeń niepożądanych bardzo mało. Są to sporadyczne rzeczy, najczęściej na tle alergicznym
u pacjenta. Zabezpieczenie to prawidłowa identyfikacja pacjenta. Gdy jest przyjmowany do oddziału identyfikacja przy pobieraniu krwi, zwłaszcza do próbek w zakresie zgodności grupy krwi. Kiedy krew jest poddana grupie zgodności, jest wydawana na oddział, odbierana jest zawsze przez uprawnioną pielęgniarkę, wydawana przez naszych pracowników Banku Krwi, diagnostów laboratoryjnych i techników analityki, którzy posiadają specjalne przeszkolenia
z Regionalnego Centrum do pracy w Banku Krwi. Musi być odpowiednia zgodność dokumentacji i musi być wizualnie sprawdzony pojemnik. Na oddziale jest również procedura, że pacjent musi być odpowiednio przygotowany. Lekarz informuje go o przebiegu przetoczenia, dzięki czemu pacjent będzie spokojniejszy w czasie trwania tej procedury, co jest równie istotne. Pacjent musi również podpisać zgodę na taki zabieg przetoczenia. Jeżeli pacjent jest nieprzytomny, ale wymaga pilnego przetoczenia, wówczas decyzję o takiej procedurze podejmuje lekarz lub upoważniona do tego rodzina pacjenta. Kiedy pacjent odmawia przetoczenia, to również lekarz informuje jakie są skutki tego, że on się nie zgadza. Przed zabiegiem przetoczenia u pacjenta sprawdzane są konkretne parametry: temperatura, tętno, ciśnienie, aby wszystko było w normie. Jest też ponowna kontrola dokumentacji. Przeszkolona pielęgniarka wraz z lekarzem podpinają sprzęt konieczny do podłączenia i rozpoczyna się proces przetaczania, który jest ściśle nadzorowany przez wykwalifikowany personel oddziału,
a także po zakończeniu zabiegu.
 
Z jakimi wyzwaniami mierzy się szpitalny Bank Krwi?
 
Mierzymy się z problemem deficytu krwi, zwłaszcza w okresie wakacyjnym. Bywają w tym czasie okresy lepsze i gorsze, ale jednak najbardziej newralgiczny okres to wakacje – jest wtedy duże zapotrzebowanie na krew. Mamy bardzo duży Szpitalny Oddział Ratunkowy
i Centrum Urazowe, trafia do nas sporo osób z wypadków, w ciężkim stanie, który wymaga przetoczenia. Niestety krwiodawców, którzy przychodzą regularnie do centrum krwiodawstwa też nie ma, bo akurat wyjeżdżają w różne zakątki Polski i świata i te braki wyraźnie widać. Wielu krwiodawców jest wśród studentów, a oni na czas wakacji również się rozjeżdżają na wypoczynek. Tu apel, aby w wakacje jak najchętniej oddawać krew dla szpitali w różnych grupach krwi, a zwłaszcza w grupie 0RhD–, bo to krew uniwersalna, a niestety tylko 6% populacji ją posiada. Najczęstsza jest oczywiście grupa ARhD+ i ma ją 32% populacji. Na nią też jest bardzo duże zapotrzebowanie z racji na dużą częstotliwość występowania.
 
Co chciałaby Pani przekazać wszystkim jako kierownik szpitalnego Banku Krwi?
 
Przede wszystkim chciałabym serdecznie zachęcić, żeby wziąć udział w naszej szpitalnej akcji oddawania krwi. 23 czerwca w godz. 10-14 Regionalne Centrum Krwiodawstwa
i Krwiolecznictwa podstawi ambulans przed głównym wejściem do szpitala przy ul. Bialskiej. Żeby zrobić prosty gest, z wielką mocą wystarczy niewiele, po prostu przyjść i oddać krew. 450 ml krwi, która może być czyimś jutrem. Jeśli oddajemy taką jednostkę, to otrzymujemy nie tylko krwinki czerwone, ale również osocze, płytki krwi. Na pewno ktoś z tego skorzysta. Nawet nie jeden, a kilku pacjentów. To 450 ml może uratować komuś życie i dobrze żeby o tym pamiętać, kiedy będziemy zastanawiać się czy warto oddać krew.